Wycieczka biegowa do Doliny Pięciu Stawów.

Dzisiejszy wpis jest kontynuacją relacji z obozu Tatra Running. Chciałabym opowiedzieć Wam o wycieczce do Doliny Pięciu Stawów. Dzień powitał nas deszczowo. O nie, tylko nie to, pomyślałam. Wizja biegu w góry z plecakiem w taki deszcz,  nie nastrajała optymistycznie. Na nocleg mieliśmy dojść do schroniska w dolinie, a na drugi dzień czekała nas dalsza biegowa wycieczka na terenie Tatr Wysokich do Morskiego Oka.

Po obiedzie trzeba było się szykować, deszcz przestał padać, ucieszyłam się. Plecak niewielki, a trzeba było zabrać drugą kurtkę, legginsy na zmianę, spodnie wodoodporne, T-shirt, bluzkę z długim rękawem, skarpetki na zmiane, picie na drogę, żel, przekąskę, czołówkę, czapkę i rękawiczki.

Busikiem podjechaliśmy do Palenicy Białczańskiej a stamtąd już biegliśmy do Doliny Pięciu Stawów.

Ostemplowane przekroczyłyśmy granicę Tatrzańskiego Parku Narodowego. Rozpoczęła się ekscytująca przygoda.

tatra40Fotografie: Aleksandra Szmigiel-Wiśniewska, IG: runningcreatives

tatra7Naszym przewodnikiem podczas tej eskapady był Przemek Sobczyk. Kojarzycie? Przemek wraz z Kubą Wiśniewskim wygrali XI Bieg Rzeźnika w 2014 roku.

tatra8

tatra9No i jak na złość znowu zaczął padać deszcz. Martwiłam się, żeby tylko rzeczy na przebranie nie przemokły.

tatra10Dotarliśmy do Wodogrzmotów Mickiewicza. Fotka i dalej w drogę, żeby dotrzeć do Doliny, póki zmrok nie zapadnie.

tatra11

tatra15

tatra17

2016.05.13ASW_48457Zatrzymaliśmy się na krótki postój, aby zjeść pyszne naturalne ciastka.

2016.05.13ASW_48484

2016.05.13ASW_48487A deszcz padał i padał.

2016.05.13ASW_48492

2016.05.13ASW_48495Widoki były przepiękne.

2016.05.13ASW_48501

20160513_17254720160513_173550Fotki z mojego telefonu

2016.05.13ASW_48537Droga była coraz trudniejsza. Wyżej na szlaku leżał śnieg.

2016.05.13ASW_48544

2016.05.13ASW_48562

2016.05.13ASW_48572

2016.05.13ASW_48600Wkońcu dotarliśmy do schroniska. Byliśmy strasznie przemoczeni.

W schronisku panował gwar. Mnóstwo turystów i oprócz naszej ekipy obozowej była jeszcze jakaś druga większa grupa. O godzinie 19:00 zjedliśmy kolację a potem udaliśmy się na relaksację. Wszystkie leżałyśmy na strychu w ciemności, wsłuchiwałyśmy się tylko w głos naszej trenerki. Prawie tam usnęłam.

Po relaksacji wróciłyśmy do naszego 5-osobowego pokoju. Zaczęły się ciekawe rozmowy o bieganiu, maratonach jednej z koleżanek, która za 2 tygodnie miała startować w 12stym maratonie w Rio de Janeiro.

Fantastycznie się słucha takich opowieści.

Wkońcu rozmowy ucichły i każda usnęła, by zebrać siły na dalszą wycieczkę.

#womenscamp #tatrarunning #bieganie #biegowaprzygoda #bieganiepogórach #biegigórskie #góry #Tatry #Zakopane #DolinaPięciuStawów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *