The Castle Run czyli bieg górski w Książańskim Parku Krajobrazowym.

Nie wiem czy mi uwierzycie, ale tak było naprawdę. Dwa miesiące temu moje biegowe koleżanki namówiły mnie na ten bieg. Do chwili startu byłam przekonana, że jest to bieg trailowy. Lubię biegać po lesie, a teraz zwłaszcza w październiku przyroda funduje nam jesienną ferie barw i wspaniale było móc cieszyć oczy widokami w takiej scenerii.

Tuż przed startem usłyszałam z głośników, że The Castle Run to bieg górski. Byłam zaskoczona, ale na szczęście bardzo miło, bo ostatnio szukałam biegów górskich, ale trafiałam jedynie na ultrabiegi.

Długość trasy The Castle Run wynosiła 10km. Ze względu na liczne podbiegi, zbiegi, zakręty oraz trasę, która w dużej części przebiegała lasem, GPsy wskazywały nieco inne wartości. Biegłam z telefonem używając aplikacji Nike+ Run Club, która pokazała dystans 9,87 km.

Suma przewyższeń na całej trasie wynosiła ponad 530m. Jest to zatem wartość, która zgodnie z definicją biegu górskiego plasuje The Castle Run w gronie biegów górskich.

The Castle Run jest biegiem górskim typu anglosaskiego czyli takim, w którym trasa raz wiedzie w górę, a raz w dół.

Co do samej specyfiki trasy – dla wprawionych „górali” nie powinna ona stanowić większego problemu, ale trzeba przyznać, że do łatwych nie należy.

Trasa po Książańskim Parku Krajobrazowym obfitowała w podbiegi oraz zbiegi o różnym stopniu nachylenia i trudności. Miejscami było bardzo wąsko i nie dało się wyprzedzać.

Najtrudniejszy fragment znajdował się w okolicach 4km, gdzie trzeba było zmierzyć się ze stromym, około 400m podbiegiem o nachyleniu około 15-16%.

Najwyższe wzniesienie znajdowało się na początku w okolicy Zamku, a najniższe około 1200m przed metą. Ostatni, ponad 1km odcinek trasy wiódł cały czas pod górę. Nie był bardzo stromy, ale po 9km w nogach dał się bardzo odczuć.

Udział w The Castle Run był dobrym treningiem w górskich warunkach na dystansie 10 km, który zajął mi 1:05.

Na mecie w nagrodę czekał piękny medal, posiłek regeneracyjny (banan, drożdżówka) oraz woda. W pakiecie znalazła się piękna koszulka Królewny, bilet na zwiedzanie Zamku, kosmetyk i wafle ryżowe Sonko.

Jeśli lubicie biegać w terenie czy górach to ten bieg jest jednym z biegów górskich, które warto pobiec.

#TheCastleRun #bieggórski #bieganie #biegigórskie #biegampogórach #bieg10km #podbiegi #zbiegi #biegaczka #biegambolubie #bieganiemojąpasją #kochamgóry

 

2 thoughts on “The Castle Run czyli bieg górski w Książańskim Parku Krajobrazowym.

  • Październik 13, 2017 at 12:47 pm
    Permalink

    Gratulacje! Biegać w tak pięknym miejscu to sama przyjemność 🙂

    Reply
    • Październik 16, 2017 at 2:25 pm
      Permalink

      Dziękuję! 🙂 Potwierdzam, bieganie w takich pięknych okolicznościach przyrody sprawia największą radość 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *