Podsumowanie 2015 Roku i Postanowienia Noworoczne.

Chciałabym podsumować ubiegły rok. Początek roku był bardzo udany i pod względem treningów i pod względem osiągnięcia celu. Przebiegłam swój pierwszy półmaraton po 8 miesiącach od rozpoczęcia przygody z bieganiem. Gdy chciałam zacząć biegać, najpierw skonsultowałam to z rehabilitantem. Według niego mogłam biegać dystanse do 5 km, więcej uznał, że jest dla mnie nie wskazane. Wiem, że mam stopy pronujące, wiem, że nie mam pełnego zakresu ruchu ale co z tego??? Jeśli mamy ochotę coś zrobić, po prostu spróbujmy. Są pewne dyscypliny sportu, które mi nie odpowiadają ale z bieganiem, które zanim w ogóle rozpoczęłam przygodę z aktywnością, też mówiłam, że nie lubię, a jednak zmieniłam zdanie. Nie ma rzeczy niemożliwych, więc jeśli czujesz, że to dla Ciebie, nie patrz na to co mówią inni. Tylko Ty jesteś w stanie to ocenić. Nikt nie przeżyje tego za Ciebie, nikt nie zrobi tego za Ciebie. Wkońcu to Twoje życie, Twoje decyzje i wybory.
Cieszę się, że nie posłuchałam tego Pana. Pomyślałam, a tak mi się to bieganie spodobało, tyle mi sprawia radości, że nie mogłam sobie przetłumaczyć, żeby dać sobie spokój. To tak samo, gdy się w kimś zakochasz, prawda? Tak więc zauroczenie bieganiem narastało. Było coraz lepiej, czasem z tygodnia na tydzień robiłam postępy. Najważniejsza była systematyczność i dobre chęci. Nie zakładałam wtedy wcześniej jakim tempem pobiegnę i w jaki czas będę celować uczestnicząc w pierwszych biegach. Cel był jeden! Po prostu dobiec do mety bez zatrzymywania się i udawało się!
Podsumowując, gdybym nie spróbowała i gdybym uwierzyła na słowo rehabilitanta, nigdy nie przekonałabym się i nie przebiegła dystansu 21 km i 97, 5 m.
Do końca życia będę pamiętać satysfakcje i radość nie do opisania, że osiągnęłam cel. Na mecie popłynęły łzy radości.

IMG_20150224_175205

I tak jak w planach miałam by przebiec 3 półmaratony tak też zrobiłam. Ponieważ nie miałam już parcia na zrobienie kolejnej życiówki na tym dystansie, kolejne dwa półmaratony przebiegłam towarzysko, na luzie i dla zabawy. Pod koniec kwietnia przypadkiem znalazłyśmy z dziewczynami konkurs o 3 pakiety na półmaraton w Sopocie, spontanicznie wzięłyśmy w nim udział i wygrałyśmy pakiety!  To był przyjacielski półmaraton. Wszystkie biegłyśmy w spódniczkach.

11188462_804050609649160_8991654648482512635_n
Kolejny, również spontanicznie pobiegnięty półmaraton to Półmaraton Praski, który przypadł dokładnie w dzień po moich 40tych Urodzinach.

20150830_114005
Z wydarzeń fitnessowych to bardzo miło wspominam cykl treningów Nike, począwszy od wiosny a na zimie kończywszy. Niestety choć wzięłam udział we wszystkich treningach Nie marnuj Zimy, choroba nie pozwoliła mi cieszyć się wyjazdem do Hotelu Bonifacio. We wrześniu wzięłam udział w Targach FIWE. Była to wspaniała okazja do spotkania z guru sportowymi i udziału w różnych treningach. Po raz pierwszy skorzystałam z treningu EMS. Trwał zaledwie 20 minut a zakwasy były takie jakbym ćwiczyła z 2 godziny na siłowni. Chciałabym kiedyś jeszcze tak potrenować. Efekty są oszałamiające, skoro wystarczą 2-3 razy w tyg. takie treningi.
Najgorszym momentem w 2015 roku była moja choroba od 30 maja do końca czerwca. Oj powrót do treningów na początku lipca zarówno tych biegowych i fitnessowych był katorgą. Organizm szybko traci wydolność i siłę. Niestety musiałam pogodzić się z tym, że już nie przebiegnę dłuższego dystansu w takim tempie jak mój pierwszy półmaraton. Ale nie mam zamiaru się załamywać, wiem nad czym muszę pracować, mam nowe cele i będę do nich dążyć.

FORPRO_MIKOŁAJKI2
Pewnie jesteście ciekawi jakie mam cele na ten rok?
Miał być Rzeźniczek, jednak dotychczasowe choroby i inne sytuacje życiowe, trochę oddaliły ten cel.
Teraz jakoś mam mniejsze parcie na udział w biegach masowych. Wszystko przez nagłe zachorowania, ominął mnie Bieg w Garwolinie, nie pobiegłam również w Biegu Czterech Generałów. Medali już trochę się uzbierało 😉 a opłaty startowe też nie są najmniejsze.
A bieganie dla siebie i własnej satysfakcji nic nie kosztuje.
Dlatego marzę o bieganiu w górach i planuję wyjazd w góry, aby spróbować. Myślę, że usatysfakcjonuje mnie bieganie turystyczne. Najlepsze w bieganiu jest obcowanie z naturą, podziwianie i delektowanie się jej pięknem. Na pewno zabiorę ze sobą aparat fotograficzny, by potem móc się z Wami podzielić wspaniałymi widokami.
Podobnie z planami o zagranicznym starcie. Nie mam parcia, mogę przecież wyjechać na wakacje i pobiegać w przepięknej scenerii. Już w ubiegłym roku marzyłam o Wyspach Kanaryjskich. Może w tym roku uda mi się połączyć wakacje z rodzinką, ze zwiedzaniem i moimi planami treningowymi. Postaram się 🙂
Uprzedzę też Wasze pytanie o maraton. Nie planuję maratonu, nie jest to moim marzeniem. Może kiedyś się to zmieni. Podobnie z biegami ekstremalnymi. Biegam, trenuję po to, by poprawić moją kondycję. Uważam, że należy dbać o swoje ciało i szanować je. Ryzyko kontuzji jest bardzo duże, a Organizatorzy niestety nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, gdy złamiecie bark czy nogę. Nie wiem jak bym zniosła dłuższą przerwę spowodowaną kontuzją. Na pewno byłoby to bardzo trudne. Dzięki aktywności chcę być jak najdłużej sprawna i zdrowa. Takie mam priorytety.
Każdy z nas sam podejmuje decyzje.
Z nowym rokiem postanowiłam też spróbować przygody z jogą. Moim celem na ten rok jest nauczyć się kilku wymagających większej sprawności asan m. in. Bakasany.
Marzy mi się również metamorfoza sylwetki. Przydałoby się zmniejszyć poziom tkanki tłuszczowej i przejść na odpowiednią dietę. W związku z tym planuję powrót na siłownię, ale najpierw muszę w styczniu dokończyć badania lekarskie. Jeśli wszystko będzie w porządku, biorę się ostro do pracy.
Z innych planów to chciałabym nauczyć się grać w tenisa ziemnego i nauczyć się jeździć na rolkach.
Trzymajcie kciuki za realizację moich planów i kto wie, może czymś jeszcze siebie czy Ciebie zaskoczę 😉
Teraz miła niespodzianka dla Was.

20151220_174529

Ogłaszam KONKURS.
Nagrodą jest biegowa książka roku 2015 „Szczęśliwi biegają ultra”.
Zdradź proszę w kilku zdaniach, w komentarzu pod tym postem, swoje plany i cele noworoczne.
Wybiorę jedną, najciekawszą odpowiedź.
Konkurs trwa do 10 stycznia do godz. 23:59.
Powodzenia w realizacji celów noworocznych! Do dzieła! 🙂

27 thoughts on “Podsumowanie 2015 Roku i Postanowienia Noworoczne.

  • Styczeń 3, 2016 at 8:08 am
    Permalink

    Cześć! Bardzo imponujesz mi swoją postawą i niezwykłą pokorą w bieganiu, która jest dziś rzadkością. Ja również mam kilka celów na 2016r. Po pierwsze chciałbym pobiec Poznań Półmaraton w czasie około 1:40. Może niektórzy pomyślą, że to cofanie się w rozwoju, bo biegłem już w 2015r. maraton, ale jakoś czuję sentyment do półmaratonów. To plan na wiosnę. 🙂 Jesienią chciałbym zmierzyć się z dystansem królewskim w czasie poniżej 4:00, także roboty co niemiara! Dodatkowo chciałbym włączyć do swojego planu treningowego siłownię oraz basen (może kiedyś triatlon… :-)) No ale człowiek nie samym sportem żyje. 😀 Chciałbym też wrócić do nauki niemieckiego i zacząć naukę hiszpańskiego. Ponadto chcę napisać książkę i angażować się społecznie w wolontariat. 🙂 To moje główne cele na 2016r.
    Tobie życzę, aby nigdy Ci nie zabrakło motywacji do osiągania swoich! (P.S. Mam nadzieję, że nie przeszkadza Ci, że zwracam się przez Ty). Pozdrawiam serdecznie! 🙂

    Reply
    • Styczeń 3, 2016 at 11:38 am
      Permalink

      Cześć! Piękne masz plany 🙂 Właśnie, nie kierujmy się tym co inni nam sugerują. Ja też polubiłam półmaratony i fajnie było pobiec na luzie i na mecie mieć jeszcze spory zapas sił. Bez zakwasów i bez ubytków paznokci ha ha. Wszystkiego najlepszego! Spełnienia wspaniałych planów! Pozdrawiam cieplutko! 🙂

      Reply
  • Styczeń 4, 2016 at 7:35 pm
    Permalink

    W połowie lutego wyjeżdżam na pół roku, studiować jeden semestr w Chorwacji. W zeszłym roku zaliczyłam wiele biegów długodystansowych, 3 półmaratony oraz triathlon. Moje postanowienia na rok 2016 to najpiękniejszy pod słońcem półmaraton w Dubrovniku w maju oraz MARATON (tak maraton!!!) w Plitvickim parku pośród niebieskich wodospadów i jezior w czerwcu. Już raz byłam na Erasmusie, w Turcji i wiem, że teoria mówiąca o tym, że tylko się imprezuje i pije nie jest zawsze prawdziwa. Można wykorzystać ten czas na rozwój osobisty, podróże i odkrywanie nieznanego – taki mam plan! Pragnę również potraktować Erasmusa jako okres przygotowawczy do maratonu, nie ma odwrotu! 🙂 W zasadzie będę się przygotowywała nie tylko by przebiec 42 km, ale również by ukończyć 2 triathlony, które czekają na mnie po powrocie w lipcu – już się zapisałam i nie mam odwrotu. W Bydgoszczy na dystansie 1/4 Ironmana, a w Poznaniu na dystansie olimpijskim. Tak więc moje sportowe postanowienia na rok 2016 to półmaraton i maraton na Erasmusie w Chorwacji oraz 2 triathlony, kilka dni po powrocie z przerwą 2 tygodnie między nimi. Jest co robić! 🙂 Życzę powodzenia wszystkim i wytrwałości w dążeniu do postawionych sobie celów na rok 2016 😉

    Reply
    • Styczeń 4, 2016 at 9:00 pm
      Permalink

      Wow! Jestem pod ogromnym wrażeniem! 🙂 Chyba muszę również wyznaczyć sobie ambitne plany 😉 w sumie to je mam ale wolę nie zdradzać. Powodzenia Karolina! Na pewno Ci się uda! 🙂

      Reply
    • Styczeń 8, 2016 at 7:47 am
      Permalink

      Karolina czy możesz mi napisać kiedy dokładnie jest ten półmaraton w Dubrowniku? 😉 Może się zdecyduję? Bo miałam w maju w planach półmaraton w Sopocie a został przesunięty na 20 marca więc odpada a w maju mam zaplanowane wolne więc chętnie bym wystartowała 🙂

      Reply
      • Styczeń 16, 2016 at 10:56 am
        Permalink

        Wybacz, że dopiero teraz odpisuję. Dziękuję za miłe słowa 😉 Półmaraton w Dubrovniku jest 1 maja. Mam również inne postanowienia, niezwiązane ze sportem 🙂 Najprawdopodobniej będę prowadziła warsztaty zdrowego i kreatywnego odżywiania. Jestem strasznie podjarana!!!! Powodzenia wszystkim z postanowieniami 😉

        Reply
  • Styczeń 7, 2016 at 10:33 am
    Permalink

    Cześć! Jak to fajnie odkryć przypadkiem, że koleżanka ze studiów jest znaną Fitfigherką 🙂 Po studiach wiatr wywiał mnie w przeciwną stronę niż Ciebie, dlatego mogę podczas biegu raczyć sie nadmorską bryzą i pięknem 1000-letniego Gdańska. No, ale wracając do tematu to moim celem na rok 2016 jest złamanie 4h w maratonie (2-3 starty), 1:40 w półmaratonie (2 starty), 45min na dychę itd itd, a w sumie to chodzi raczej o to by dalej czerpać z biegania tą radość i witalność.
    Pozdrowienia znad morza.

    Reply
    • Styczeń 7, 2016 at 4:22 pm
      Permalink

      Cześć!:-) Planuję Półmaraton w Sopocie więc może się spotkamy? 😉 Póki co na maraton się nie szykuję, postanowiłam sobie, że pierwszy start zaliczę gdy na połówce osiągnę czas 1:30 ale kto wie? Ale tak jak piszesz najważniejsze biegać dla radości! 🙂 Pozdrawiam serdecznie! 🙂

      Reply
      • Styczeń 12, 2016 at 7:15 pm
        Permalink

        Hej! Niestety Półmaraton w Sopocie nie odbedzie sie w tym roku. Za to pod koniec pażdziernika bedzie nasz gdański półmaraton, w którym planuje start. Z połowek jest jeszcze marcowy w gdyni, ale ja w tym czasie raczej wystartuję na dyszkę w Bydgoszczy (tak z sentymentu 🙂
        Pozdrawiam!

        Reply
  • Styczeń 7, 2016 at 1:03 pm
    Permalink

    Zaplanowałam 100 celi, które chcę spełnić w 2016 roku. Czy się uda? Zobaczymy.
    Wymienię część z nich:

    1) Wystartować w maratonie,
    2) Zaliczyć wszystkie warszawskie parkruny,
    3) Oddać krew,
    4) Narysować coś kolorową kredą na chodniku,
    5) Biegać boso na plaży (może być nad Wisłą),
    6) Kupić wymarzony aparat,
    7) Obejrzeć wschód słońca nad Wisłą,
    8) Pojechać nad morze,
    9) Ułożyć puzzle,
    10) Zacząć uczyć się tańczyć,
    11) Znaleźć nową pracę,
    13) Pobiec w biegu ekstremalnym,
    14) Pobiec w biegu w sukniach ślubnych,
    15) Nauczyć się planować(!!!),
    16) Zrobić wielką bitą śmietanę i ją zjeść (taką z litra mleka)
    17) Zrobić sobie dzień totalnego lenia,
    18) Zjeść coś pierwszy raz (jeszcze nie wiem co),
    19 Jeździć na sankach (o ile będzie śnieg),
    20) Ulepić bałwana (o ile będzie duży śnieg 😀 ),
    21) Pojechać rowerem do Kampinosu,
    22) Pobiec w jakimś biegu w wystrzałowym przebraniu (mam już strój na oku),
    23) Iść do kina plenerowego,
    24) iść do operetki,
    25) Przebrać się za zombi i wziąć udział w Zombi walk
    26) Zwiedzić Centrum nauki Kopernik,
    27) Zwiedzić Muzeum Narodowe,
    28) Zrobić dla znajomych wieczór z Kalamburami,
    29) Zaśpiewać w karaoke (uwaga fałszuje hehe),
    30) Iść do prawdziwego SPA.

    I tak dalej aż do 100.
    Dobra, starczy tego dobrego, żeby za mocno nie przynudzać 😀

    Reply
    • Styczeń 7, 2016 at 4:23 pm
      Permalink

      Wow! Lena to ja chyba też usiądę i spiszę Wszystkie 🙂 Czy w Twoich planach jest również udział w Półmaratonie w Sopocie? 😉

      Reply
      • Styczeń 7, 2016 at 5:40 pm
        Permalink

        Oczywista oczywistość, że półmaraton w Sopocie mam w planach. A Tobie polecam napisać liste chociaż 50ciu rzeczy, które chciałabyś zrobić w 2016 roku. Oczywiście im więcej tym lepiej. Po pierwsze będziesz wiedziała co chcesz, po drugie słowo pisane bardziej motywuje i zobowiązuje. Ja wręcz specjalnie napisałam o maratonie, bo tak to bym nigdy się nie zdecydowała.

        Reply
  • Styczeń 7, 2016 at 9:01 pm
    Permalink

    Witam, wiele planów i noworocznych postanowień przewija się nadal w mojej głowie, niektórych nie mogę tu opisać choć są dla mnie najważniejsze, pozostałe są związane z kontynuacją mojej przygody biegowej. W roku 2015 głównym moim celem było 1) utrata wagi; 2) przebiec swój pierwszy półmaraton. Dzięki wsparciu najbliższych, a w szczególności wsparciu syna i wiary we mnie pewnej kobiety udało mi się osiągnąć oba cele:) waga spadła poniżej 90kg i przebiegLem nie jeden a 3 półmaratony. Cel na ten rok to zdobycie korony polmaratonow z kobietą która we mnie wierzy, oraz dalsza utrata wagi. Chciałbym też znaleźć pracę która pozwoli mi znów być bliżej syna i znajomych, czyli prace w Warszawie:).

    Reply
    • Styczeń 8, 2016 at 7:38 am
      Permalink

      Super! 🙂 Cieszę się z Twoich sukcesów i jestem pewna, że zdobędziesz Koronę Półmaratonów. Życzę również pracy na miejscu. Powodzenia!

      Reply
    • Czerwiec 27, 2016 at 10:07 am
      Permalink

      Hello! I could have sworn I’ve visited this website before but after looking at a few of the articles I realized it’s new to me. Nosethelens, I’m definitely delighted I found it and I’ll be bookmarking it and checking back frequently!

      Reply
  • Styczeń 7, 2016 at 10:02 pm
    Permalink

    Kiedyś obiecałem sobie że nigdy nie będę zdradzać bez względu na wszystko, ponieważ uważam że zdrada to najgorsza rzecz jaką można zrobić! Więc teraz mam mały dylemat czy powinienem zdradzić moje cele i plany czy nie 😉 A tak na serio, to mam ich dużo (dosłownie mam dwie listy rzeczy które chcę zrobić/osiągnąć/zrealizować/zobaczyć w 2016 roku). Główne sportowe cele to złamać 20min na 5km oraz przebiec 24km w warszawskim survival race, ale najważniejszy cel mam co roku zawsze taki sam: Postarać się być lepszym człowiekiem niż byłem w zeszłym roku.

    Reply
    • Styczeń 8, 2016 at 7:42 am
      Permalink

      To najwspanialszy cel dla każdego: Postarać się być lepszym człowiekiem niż w ubiegłym roku.

      Reply
  • Styczeń 10, 2016 at 4:00 pm
    Permalink

    Moje cele i plany na ten rok to przede wszystkim wzmocnienie wiary w siebie i w swoje możliwości. Moim celem jest walka z własnymi słabościami i ograniczeniami. Mimo że dużo się w tej kwestii zmieniło, to wciąż zdarzają się chwile, kiedy myślę, że może coś nie jest dla mnie, że może nie jestem gotowa. Kolejnym moim celem jest nieporównywanie się do innych. Cały czas się tego uczę. Często porównuję się z innymi biegaczkami podczas zawodów, zapominając, że może ktoś chciałby biegać tak jak ja. W maju 2015 roku podjęłam spontaniczną decyzję i wzięłam udział w biegu uniwersyteckim Dystans: 10 km, czyli taki, jakiego nigdy wcześniej nie przebiegłam. Było to dla mnie ogromne wyzwanie. Moim celem było dobiec, nie myślałam o wyniku, nagrodach. Na mecie czułam ogromną radość i satysfakcję. A wielką niespodzianką było to, że okazało się, że byłam jedną z trzech najlepszych studentek i zostałam nagrodzona. Przekroczenie mety to tak naprawdę przekroczenie własnych barier, pokonanie własnych ograniczeń i słabości, poczucie spełnienia, satysfakcji i ogromnej radości. Po pierwszych zawodach zaczęłam brać udział w innych. To sprawiło, że na ten rok wyznaczyłam sobie ambitny cel, aby przebiec swój pierwszy półmaraton w mniej, niż 1:45. Kolejnym celem jest przebiegnięcie 10 km w mniej, niż 43 minuty i 5 km w mniej, niż 21 minut. Takie wyniki udało mi się osiągnąć tylko raz i chcę je pobić. Do tego będę dążyć w tym roku. Może dla kogoś to tylko liczby, ale dla mnie to dużo więcej. Dla mnie będzie to wygrana z własnymi ograniczeniami i udowodnienie, że jak czegoś bardzo chcę, to jestem w stanie to osiągnąć. Kolejnym celem jest odbycie przynajmniej jednej podróży zagranicznej i wzięcie udziału w przynajmniej jednym szkoleniu związanym z pedagogiką lub językami obcymi. Poprzez podróże uczę się nie tylko o nowych kulturach, ale także dużo o osobie. Wiem, jak istotny jest rozwój w swojej dziedzinie, dlatego zależy mi na szkoleniach związanych z moim wykształceniem. Ponadto w tym roku chcę wziąć udział w przynajmniej jednym szkoleniu związanym ze sportem lub dietetyką. Te dwie dziedziny to moja pasja, dlatego w nich także chcę się rozwijać. Ważnym planem i celem w tym roku jest także ukończenie studiów podyplomowych z dobrym wynikiem. W 2016 roku chcę także wziąć udział w biegowej sesji zdjęciowej, dzięki której będą mogła pokazać, że mimo iż bieganie nie przyszło i nadal nie przychodzi mi łatwo, to stało się moją pasją. Co więcej, w tym roku chcę zaangażować się w ciekawy projekt związany z promowaniem zdrowego stylu życia. Inne cele i plany to napisanie artykułu do gazety lub na stronę internetową, wypróbowanie przynajmniej jednego nowego przepisu w tygodniu, rollowanie przynajmniej trzy razy w tygodniu, jedzenie ryby przynajmniej raz w tygodniu i jeszcze wiele innych małych planów :). Ale główny cel to: być szczęśliwą, tak po prostu i cieszyć się z tego, co mam :).

    Reply
    • Styczeń 10, 2016 at 4:37 pm
      Permalink

      Wspaniała odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie! 🙂

      Reply
    • Styczeń 11, 2016 at 9:03 am
      Permalink

      Pora na rozstrzygnięcie Konkursu! 🙂 Bardzo Wam Dziękuję za udział w Konkursie, wszystkie odpowiedzi z chęcią bym nagrodziła, ale Miłka najbardziej się otworzyła i opowiedziała o swoich planach. Zatem książka trafia do Miłki! Serdecznie Gratuluję! Zapraszam do mnie częściej! Wkrótce kolejny Konkurs a do wygrania będą skarpety kompresyjne 😉

      Reply
      • Styczeń 11, 2016 at 10:02 am
        Permalink

        Aaaa. Bardzo dziękuję!!! <3. Jejciu! Nie potrafię opisać tego, co czuję!

        Reply
  • Styczeń 10, 2016 at 9:18 pm
    Permalink

    Ciężko mi będzie zmieścić się w kilku zdaniach, w końcu noworoczne plany to dla mnie ważna sprawa- dzięki konkretnym celom mam ogromną dawkę motywacji do działania, bo są takie dni że nie do końca się chce ruszyć z łóżka. Sprawy, które na pewno ruszą mnie z łóżka w tym roku : nocny Runmageddon w Poznaniu, dwie edycje Terenowej Masakry, kilkanaście biegów na 5 i 10 (tu biegowy debiut)km. Oraz zawody w bieganiu z psem- bo mój czarny futrzak jest nieodłącznym elementem biegania, to dzięki psu odnalazłam drugą pasję, która tak wiele dobrego mi przynosi. Jednak najważniejsze dla mnie cele to takie, aby nigdy nie utracić radości z biegania, aby poczuć że może biec się bez końca (ostatnio odkryłam niepohamowaną ekscytację długimi, leśnymi biegami- bez mierzenia czasu i dystansu, a z samym zatracaniem się w bieganiu), aby uniknąć kontuzji i innych sytuacji które uniemożliwią mi kontynuowanie tej pasji a także aby zachować w tym wszystkim równowagę i pokorę- nie od razu Rzeźnika przebiegnięto (często to powtarzam, chyba z miłości i szacunku do wszystkich ultrasów i chęci bycia jedną z nich) chociaż nie powiem, czasami ciężko mi uchować choć część mojej ambicji ;). Chcę, aby ten rok trwał pod znakiem przekraczania moich własnych granic i przesuwania progu swojej wytrzymałości. Aby prowadził mnie w jak najlepsze miejsca, w których mogę się znaleźć. I aby to wszystko pozostawało spójne ze mną.

    Reply
    • Styczeń 10, 2016 at 10:24 pm
      Permalink

      Zazdroszcze Ci tego biegania z psem 🙂 Może kiedyś będzie mi dane mieć takiego wspaniałego kompana 😉 Ciekawe masz plany, pomału krok po kroczku i jestem pewna, że Ci się uda. Powodzenia i Pozdrawiam cieplutko! 🙂

      Reply
  • Styczeń 10, 2016 at 10:22 pm
    Permalink

    Mój plan jest prosty: sprawić bym 31 gru
    dnia 2016 mogła sobie szczerze powiedzieć, że to był dobry i szczęśliwy rok. 🙂
    A poza tym przeczytać 52 książki, wrócić do formy, przebiec 10km na OWM (nie dla wyniku, dla siebie, dla satysfakcji przekroczenia mety). 🙂

    Reply
    • Styczeń 10, 2016 at 10:26 pm
      Permalink

      O ja też bym chciała przebiec 10km na OWM 🙂 bo jeszcze nie biegłam w tym biegu. Może się spotkamy? 🙂 Życzę spełnienia wszystkich planów! Pozdrawiam serdecznie! 🙂

      Reply
  • Styczeń 17, 2016 at 7:56 pm
    Permalink

    Jest ich tak dużoo…. ale najważniejsze z nich to:
    – przebiec półmaraton
    – nauczyć się kilku ćwiczeń kalenistycznych
    – wzmocnić wszystkie części ciała i zbudować jeszcze trochę „mięśnia”
    – jeszcze częściej się uśmiechać
    – czytać więcej książek, zamiast buszować w internecie
    – pić więcej koktajli ( z uwzględniem moich możliwości zapotrzebowania energetycznego i makroskładników)

    Reply
    • Styczeń 19, 2016 at 5:56 pm
      Permalink

      Na pewno Ci się uda Żanetko! 🙂 Jestem tego pewna! 🙂 Pozdrawiam cieplutko!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *