Pierwsze biegowe kroki w górach.

Jak pamiętacie jednym z moich celów na ten rok jest przebiegnięcie biegu górskiego.  Samej wybrać się na treningi, gdy jest się kompletnie zielonym, nie zdecydowałam się. Poszukałam więc obozu, który pozwoli mi na moim obecnym poziomie rozpocząć pierwsze biegowe kroki w górach. Trafiłam na ofertę Tatra Running. Podjęłam decyzję, że trzeba spróbować i zobaczyć jak moje wyobrażenia o bieganiu w górach pokrywają się z rzeczywistością.

Życie to niesamowita podróż, w której możesz dojść dokąd zechcesz, ale nigdy Ci się to nie uda, jeśli nie wykonasz pierwszego kroku w tym kierunku.

Jak się okazało choć biegam już drugi rok to bieganie w górach to inna bajka. Szczerze to nie pamiętam kiedy ostatnio byłam w górach. Zdaje się, że w liceum. Pierwsze wybieganie w Zakopanem było jeszcze tego samego dnia po dotarciu na miejsce. Wbiegaliśmy na Nosal. Trasa była bajeczna a widoki zachwycające.

nosal2

nosal4

nosal6

20160511_173510

20160511_173851

Wspaniałym doświadczeniem były pierwsze zbiegi. Na początku byłam spięta, a wraz z upływem minut wyluzowałam się. Poddałam się sile zbiegu, jednocześnie mając w głowie wskazówki trenerki, Magdy Osieckiej-Derezińskiej, v-ce Mistrzyni Świata, brązowej medalistki Pucharu Świata, Mistrzyni Europy Środkowej, wielokrotnej Mistrzyni Polski w skilapinizmie, Młodzieżowej Mistrzyni Polski w Biegach górskich.

Poczułam wiatr we włosach i stąpałam delikatnie z kamienia na kamień. Ręce rozłożyłam w bok jak ptak i pofrunęłam. Od razu pojawił się uśmiech i ogromna radość. Doświadczyłam stanu wolności, poczułam się tak lekko jak nigdy dotąd. Byłam tylko ja i otaczająca przyroda. Cudowne uczucie! Stan euforii. Czysta radość! Zakochałam się w zbiegach.

IMG_0510

nosal1

W górach po raz pierwszy zmierzyłam się z moimi słabościami. Jako mieszczuch wielokrotnie zmagałam się z lękiem wysokości. Padła propozycja robienia zdjęć na wąskiej skale. W dole przepaść. Zgłosiłam się na ochotnika. Pomyślałam, kiedy mam powalczyć z lękiem wysokości jak nie teraz. Jestem w górach. Nie wiadomo kiedy znowu będzie taka okazja. Trenerka podpowiedziała jak należy się wśliznąć na skałę, pomogła w wycofaniu się i teraz mam piękne foto na pamiątkę i mega satysfakcję, że podjęłam wyzwanie. Jeśli czegoś się obawiamy, należy lęk oswajać i ujarzmiać do skutku.

20160511_175610

Mam nadzieję, że te nowe doświadczenia utrwalą się i kolejne biegania w górach nie będą już takie trudne. Choć nie ukrywam, że jeśli ich nie okiełznam to chcę podejmować wyzwanie i walczyć z nimi podczas biegów górskich. Małymi kroczkami zbliża się mój pierwszy start, ale do połowy sierpnia mam jeszcze czas. Wiem nad czym muszę solidnie popracować i choć pewnie nie będę przygotowana tak jakbym chciała, to chcę pobiec nie na czas, nie dla medalu, ale dlatego by powalczyć w warunkach, w których nie biegam na co dzień, by być bliżej natury, by poczuć się pewniejsza, spokojniejsza i silniejsza. By odkrywać na co jeszcze mnie stać i przekraczać kolejne granice.

Już nie mogę się doczekać tej przygody!

Bardzo się cieszę, że rodzina wspiera mnie w moim dążeniu do celu i że będzie ze mną na miejscu by mi kibicować.

DSC_0404

Wkrótce kolejne relacje z obozu Tatra Running.

#womenscamp #tatrarunning #zakopane #nosal #bieganie #running #biegigórskie #biegowaprzygoda

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *