Moja metamorfoza w programie „Atleci” i audycji „Rusz się, na zdrowie”.

W życiu zdarzają nam się różne sytuacje. Kilkukrotnie w ciągu dnia podejmujemy decyzje dotyczące spraw ważnych i błahych. Nagle trafia się propozycja wzięcia udziału w magazynie sportowym. Naprawdę zaświeciła mi się lampka, czy oby ktoś mnie nie wkręca. Serio? Potem, że faktycznie to bardzo możliwe. Jednocześnie wielki szok, że redakcja Polsat Sport gdzieś w otchłani internetu odnalazła historię mojej metamorfozy. Przecież minęły już ponad 3 lata od mojej metamorfozy czyli od dnia kiedy mogłam z dumą powiedzieć „Udało mi się zrzucić nadprogramowe kilogramy! Odzyskałam zdrowie i radość życia! Odkryłam moją pasję!”.

Zostawiam Wam link do wpisu

To był ogromny przypadek! że trafiło na mnie. Nie miałam wogóle czasu na przygotowanie się do nagrania, gdyż miało ono miejsce kilkanaście godzin po propozycji. Decyzję podjęłam dosyć spontanicznie.

Wkońcu wybiła godzina zero. Nagranie poszło nam naprawdę szybko. Redaktor zadał kilka pytań, nagraliśmy z operatorem kilka scen i materiał był prawie gotowy. Cały wywiad został nagrany bez powtórek.

Podobno poszło dobrze. To był mój pierwszy raz przed kamerą, tak więc proszę Was o wyrozumiałość. Stres jednak robi swoje.

Po dwóch dniach pojawiła się propozycja udziału w audycji „Rusz się, na zdrowie” w Radio Tok Fm. Tym razem było jeszcze mniej czasu do nagrania. Zgodziłam się. Jednak ciekawość jak to wygląda od środka, zwyciężyła.

Udział w obu nagraniach skłonił mnie do refleksji. Tylu znanych ludzi zaczyna zdrowy styl życia. Jednak nie wszyscy są wiarygodni, prawdziwi.  Niektórzy gubią kilogramy a potem szybko do nich wracają i tłumaczą się wymówkami, że jednak lepiej się czują jako „puszyści”. Otyłość to choroba. Jednak trzeba chcieć samemu by coś zmienić. Nic na siłe!

Niektóre nawet wydają książki i promują je w mediach.

Czy zwykłe kobiety, które przeszły większe metamorfozy, nie zasługują na wyróżnienie??? Czy Pani Kowalska nie starała się tak samo a może nawet bardziej???

Pamiętam jak byłam na spotkaniu z udziałem pewnej celebrytki, która nie umiała odpowiedzieć na pytanie jak przyrządza owsianke. I wiecie dlaczego wzięłam udział w nagraniach? Bo rzadko się zdarza w TV zobaczyć prawdziwą historię, nie stworzoną na potrzeby jakiejś kampanii. Tak naprawdę to my zwykłe kobiety, matki, żony jesteśmy prawdziwymi fighterkami (czyt. wojowniczkami, bohaterkami).

Po pierwsze, bo nie mamy sztabu ludzi, którzy nas wyręczają w wielu sprawach. Nie mamy niań, nie mamy zamawianego gotowego cateringu, nie mamy sprzątaczki, nie mamy szofera!

I w tym Nasza przewaga i Nasza Siła!!!

Jesteśmy w stanie tak się zorganizować, że podołamy wszystkim obowiązkom i wszystkim wyzwaniom!

Bo Życie nie polega na tym by leżeć i pachnieć, tylko na ciągłej Walce, którą jesteśmy w stanie Wygrać!

Przy okazji odnajdując prawdziwe siebie, swój charakter, swoje granice a jednocześnie Szczęście!

Dodatkowo spełniając marzenia o których byśmy wcześniej nawet nie pomyślały.

Mam nadzieję, że nagrania dotrą do tych, którzy potrzebują impulsu do działania i że zmotywuję kogoś do zmian w życiu. Liczę na to, że dodam nadziei i wiary, że można rozpocząć przygodę ze sportem w dowolnym wieku. Nieważne czy masz 20, 30, 40 czy 50 lat. Najważniejsze jest to, aby zadbać o siebie, poprawić swoje zdrowie a przy okazji samopoczucie.

Załączam link do magazynu sportowego „Atleci” z moim udziałem 🙂

Magazyn „Atleci” Polsat Sport odc. 335

#metamorfoza #odchudzanie #zdrowystylżycia #aktywnośćfizyczna #program #prawdziwahistoria #fitfighterka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *