Garmin Vivoactive. Test nowego smartwatcha.

Przez kilka tygodni miałam okazję testować Garmin vivoactive. Nie macie pojęcia jak ciężko było mi się z nim rozstać. Fajne cacko! Jeśli planujecie zakup takiego urządzenia, to bardzo polecam. Ponad rok temu gdy wiedziałam, że bieganie wciągnie mnie na dłużej, chciałam monitorować w jakim tempie biegne, jakie mam tętno i ile km przebiegłam, skusiłam się na Garmina Forerunner 210. Szkoda, że wtedy nie było Garmina vivoactive, bo na pewno wybrałabym jego. Vivoactive szybko łapie GPS, liczy nawet kroki, posiada funkcję treningu biegowego, rowerowego, pływackiego a w opcjach „Inne” można wybrać również trening joga czy fitness.

12357630_942246532509420_575694036_n
Zegarek jest wodoszczelny, liczy spalone kalorie i motywuje do aktywności poprzez wibrację i wyświetlenie hasła motywującego.
To działa! Mówię Wam. Nie sposób nie zwrócić uwagi, bo wibracja jest bardzo odczuwalna na nadgarstku i automatycznie Twój wzrok kieruje się na wyświetlacz, a na nim słowa „RUSZ SIĘ!”. Nawet jak siedzisz to po takiej motywacji wstajesz i musisz sam z siebie przejść się choćby kilka kroków. Osobiście mnie to bardzo motywowało i wychodziłam na spacer lub pobiegać.

garminvivo
Po wykonanym treningu można go zapisać a następnie przejrzeć trasę na mapie i dodać do swojej bazy na platformie Garmin Conect. Po kilku minutach od zakończenia aktywności na wyświetlaczu słychać i widać święcące kolorowe fajerwerki. To taka forma nagrody za osiągnięcie celu. Za każdym razem cieszyłam się jak dziecko. Takie banalne, ale sprawiało, że byłam dumna z każdego wykonanego treningu.

DSC_1228
Jestem pod wrażeniem wielozadaniowości tego zegarka. Dzięki łączności Bluetooth Vivoactive umożliwia otrzymywanie maili, smsów z telefonu komórkowego na smartwatch.

Poza tym jest naprawdę lekki, ma fajny wygląd. Do wyboru jest biała i czarna wersja. Osobiście biały kolor odpowiadał mi jak najbardziej. Gdy trenujesz wieczorem czy nocą, możesz podświetlić wyświetlacz, także nie masz żadnych utrudnień. Największą zaletą jest fakt, że bateria w zegarku długo trzyma. Mojego Garmina Forerruner 210, musiałabym przy takiej eksploatacji ładować kilkakrotnie.

DSC_1163

DSC_1252

Ponadto w trakcie snu urządzenie monitoruje jakość naszego odpoczynku i regeneracji. Niestety nie udało mi się tej funkcji przetestować. Po prostu jestem przyzwyczajona od zawsze spać bez zegarka.
Szczerze, nie znalazłam żadnej wady tego zegarka poza tą, że bardzo mi go brakuje.

Garmin vivoactive doskonale sprawdzi się dla osób rozpoczynających swoją przygodę z aktywnością jak i dla tych, którzy łączą różne rodzaje treningów: fitness, bieganie, pływanie czy kolarstwo.

DSC_1196

DSC_1262

2 thoughts on “Garmin Vivoactive. Test nowego smartwatcha.

  • Styczeń 24, 2016 at 7:21 pm
    Permalink

    hej 😉 Mam prośbę- powiedz mi gdzie w tym zegarku znajdę opcję ‚inne ‚ ? Chciałabym do niego ściągnąć sobie fitness ale za żadne skarby świata nie mogę go znaleźć;) Z góry bardzo dziękuję ! I potwierdzam – jest świetny! :*

    Reply
    • Styczeń 24, 2016 at 7:36 pm
      Permalink

      Hej, trzeba je dodatkowo ściągnąć z aplikacji producenta. Pewnie masz ustawioną wersję podstawową. Nie mam zegarka przy sobie, więc teraz trudno mi sobie przypomnieć krok po kroku. Pozdrawiam serdecznie! 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *