Festiwal Kolorów i The Color Run czyli kolorowy zawrót głowy.

Pewnie jesteście ciekawi skąd wziął się pomysł The Color Run???
Idea obsypywania się kolorowym proszkiem, wywodzi się od Holi, hinduistycznego święta radości i wiosny nazywanego Festiwalem Kolorów.
Za granicą biegi The Color Fun cieszą się ogromną popularnością i wkońcu dotarły do Polski.
27 czerwca 2015 r. o godz. 17:00 na obrzeżach Stadionu Narodowego odbył się drugi, kolorowy bieg w Polsce.
Dosłownie kilka dni przed planowanym The Color Run w Warszawie, wzięłam udział w konkursie na fb, w którym udało mi się wygrać 2 pakiety. Dwa pakiety dla osób dorosłych a dzieci do 10 roku życia można było dopisać. Bardzo się ucieszyłam, że będziemy mieli okazję pobiec całą rodzinką. Zapowiadała się niezła zabawa.
W sobotę całą gromadką wybraliśmy się po odbiór pakietów. W pakiecie znaleźliśmy bawełnianą koszulkę, numer startowy, opaskę na głowe i kolorowy proszek. Na miejscu można było kupić przeróżne inne koszulki logowane The Color Run, spódniczki tiulowe, skarpety, okulary, tatuaże oraz maskotkę biegu Tęczysława.

DSC_0041

20150627_165127

Dziesięć minut przed startem stawiliśmy się w wyznaczonej strefie. Było bardzo dużo rodzin z małymi dziećmi, młodzieży i samych dorosłych. W tłumie słychać było również obcojęzycznych gości. Wszyscy w świetnych humorach, gotowi do niecodziennej zabawy. Co kilka metrów była prowadzona rozgrzewka. Niestety kolejka do startu była tak długa, że spędziliśmy w niej 40 minut. Na szczęście z głośników unosiła się energetyczna muzyka, która sprawiała, że ludzie tańczyli i świetnie się bawili. My również ruszyliśmy w tańce. Po jakimś czasie chłopcy już nie wytrzymali i poprosili o otworzenie proszków, którymi obsypywali wszystko i wszystkich dookoła.

20150627_165636

 

 

20150627_170017

20150627_170036

Gdy już dotarliśmy do linii startu z piętrowego, czerwonego autobusu dopingowała ekipa Radia Zet a tuż za startem można było przybić piątkę z maskotką biegu Tęczysławem 🙂 Dzieciom od razu buzie się uśmiechały od ucha do ucha.
Co kilometr przebiegaliśmy przez strefę w której obsypywano kolorowym proszkiem. Pierwszy bodajże był proszek czerwony, potem fioletowy, niebieski i na koniec żółty.

ColorRun53

colorRun52

ColorRun5k
Nasze wspólne, rodzinne „bieganie” trwało ponad godzinę. Ale przecież nie o wynik czasowy chodziło. Celem biegu jest zainteresowanie aktywnością fizyczną. Pokazanie, że sport to również zabawa i nie zawsze musi w nim chodzić o rywalizację i wyniki. Najważniejsze to wspólnie i aktywnie spędzać czas. Moim marzeniem było pobiec całą rodzinką i choć to było moje najwolniejsze 5km to najważniejsze, że było Najszczęśliwsze! Bardzo, bardzo bym chciała zarazić chłopców pasją do sportu i do aktywnego spędzania czasu.
Tuż za metą znajdowało się „Miasteczko Kolorów” w którym na uczestników biegu czekała impreza z zabawami, konkursami i licznymi atrakcjami.

20150627_185022

Moi synkowie entuzjastycznie wybrali zabawę na trampolinie a tuż obok mogliśmy obejrzeć wspaniały pokaz w wykonaniu zawodowców.
Oto krótki filmik z tego pokazu

20150627_184006

Jeśli jeszcze nie miałeś okazji wziąć udziału w takim Wydarzeniu to spróbuj. Warto to przeżyć!
Moje dzieci podsumowały te impreze tak: „Było Czadowo!”

To był zdecydowanie jeden z najszczęśliwszych dni, który pozostanie w moim sercu na długo.

Pierwsze, rodzinne truchtanie zaliczone! 🙂

Color

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *