Debiut w Warsaw Track Cup.

Warsaw Track Cup po raz pierwszy zaliczony!

Dla nie wtajemniczonych, Warsaw Track Cup to cykl mityngów na bieżni lekkoatletycznej. Co roku biega się 3-krotnie, a liczy się suma czasów uzyskanych na każdym dystansie. Atrakcje na imprezie zapewnia Nike+ Run Club, pokrywając również opłaty startowe.

Wszystko zostało świetnie zorganizowane. Starty odbywały się na bieżni Agrykoli. Jest to miejsce najczęściej odwiedzane przez biegaczy i chyba najwięcej grup biegowych odbywa tu swoje treningi.

wtc_nrc2Foto: Aleksandra Szmigiel-Wiśniewska

Stawiłyśmy się z Lenką 3o minut przed godziną startu. W Biurze Zawodów szybko odebrałyśmy numer startowy, a następnie oddałyśmy rzeczy do depozytu. Nim się rozgościłyśmy, usłyszałyśmy, że za chwilkę rozpocznie się rozgrzewka. Wspaniale! Najczęściej sama się rozgrzewam, ale zawsze miło, gdy ktoś ją prowadzi.

wtc_nrc3Foto: Aleksandra Szmigiel-Wiśniewska

Podobało mi się, że praktycznie po rozgrzewce nasza tura od razu została poprowadzona na start.

WTC6Foto: naszemiasto.pl

Po omówieniu zasad przez Pacera, padł strzał startera i ruszyliśmy.

Jak widać na zdjęciu uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Wkońcu pobiegam!

WTC8Foto: naszemiasto.pl

WTC9Foto:naszemiasto.pl

Skupiłam się całkowicie na tym, aby nie przedobrzyć. Fakt, że tradycyjnie zaczęłam za szybko, bo w grupie byli zawodnicy o różnej skali szybkości. Pomyślałam: „Komu się spieszy, niech sobie śmiga”. Ja chcę równomiernie rozłożyć siły, żeby nie spalić biegu w połowie. Najważniejsze potrafić mierzyć siłę na zamiary.

Dodam, że biegłam bez zegarka i bez aplikacji. Nie miałam pojęcia jakim tempem lecę. Tym bardziej, że wszyscy ostro wyrwali na starcie, a potem nie miałam już żadnego zająca. Bardzo chciałam się sprawdzić na tym dystansie, dlatego starałam się biec w równym tempie. Nie wiedziałam jaki czas mogę wybiegać. Kalkulowałam i tak kalkulowałam, że udało mi się pobiec o ponad minutę lepiej niż myślałam. Przyśpieszyłam na ostatnich 100 metrach i siła jeszcze była.
Skoro to moje pierwsze 3000 m, więc mam życióweczkę. Według wyników mój czas na tym dystansie to 16:36. Jestem zadowolona i widzę, że za pół roku będzie jeszcze lepiej.
Jeszcze poprawię swoje życiówki!
Jeszcze będzie Pięknie! 😀
Unlimited!

wtc_nrcFoto: Aleksandra Szmigiel-Wiśniewska

Na pewno ta impreza biegowa na stałe wpisze się do mojego kalendarza. W następnej edycji pobiegnę na dystansie 1500 i 800 m.

Już nie mogę się doczekać! 🙂

Na koniec pamiątkowe foto z koleżankami musi być 😉

WTC4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *