Bieg Oshee i Orlen Warsaw Marathon czyli Narodowe Święto Biegania.

Wczorajszy poranek to dla większości biegaczy bardzo wyczekiwany dzień.

Dla niektórych pierwszy debiut w maratonie i spełnienie marzeń, dla innych ponowny start i walka o lepszy czas. Dla tych o krótszym stażu biegowym okazja do debiutu na 10km a dla bardziej zaawansowanych ponowny start na tym dystansie. Ale jedno jest pewne Orlen Warsaw Marathon to największa impreza biegowa w Polsce, która odbywa się pod hasłem Narodowego Święta Biegania.

Nad ranem w niedziele padał deszcz. Na szczęście zanim wyszłam z domu przestało padać i zrobiło się od razu trochę jaśniej.

W drodze do Miasteczka Biegowego znajdującego się na Błoniach Stadionu Narodowego mijałam biegaczy, którzy podążali w tym samym kierunku. Stacja metra Stadion Narodowy wybitnie tętniła życiem.

Przed startem udało się zrobić kilka fotek. Pobiegłam w koszulce z Nike Run Club oraz kolorowej spódniczce, bo bieganie to radość i zabawa.

DSC_0399

DSC_0397

DSC_0419Dobrze, że spakowałam do torby kurtkę wiatrówkę. Potem założyłam ją, bo niestety arktyczne powietrze i wiatr potęgowały uczucie zimna. Termometr wskazywał zaledwie 4 stopnie.

Umówiliśmy się z moją grupką znajomych, że biegniemy relaksacyjnie a przy okazji nasza koleżanka Asia debiutowała na dystansie 10 km. Humory wszystkim dopisywały i razem udaliśmy się do strefy czasowej.

Atmosfera była bardzo gorąca. Tłumy biegaczy i kibiców, a do tego energetyczna muzyka!

DSC_0423

Wspólna fotka z: (od lewej) FlyingShoes, Bieganie mnie uskrzydla, Ja, Joanna i JackRuns.

DSC_0435Gotowi do startu.

DSC_0443Na sąsiednim pasie tylko w przeciwnym kierunku, w stronę Mostu Świętokrzyskiego pierwsi wystartowali maratończycy. Biegacze Biegu Oshee zagrzewali ich do biegu okrzykami i gromkimi brawami.

Mieli wspaniały doping! 🙂

Z kolei my, uczestnicy Biegu Oshee, niestety wolnym krokiem szliśmy przez pierwszy kilometr. Taki był zastój.

Ucieszyliśmy się, że nie biegniemy na życiówkę, bo już byliśmy bardzo stratni na czasie.

DSC_0440

DSC_0446Oto pierwsi na mecie Biegu Oshee 🙂

DSC_0447

DSC_0449

DSC_0453A tu już finiszuje nasza grupka 🙂

DSC_0455Szczęśliwi, bez żadnych przeszkód dotarliśmy do mety 🙂 Euforia jest zawsze po każdym biegu! Znacie to uczucie?

DSC_0468

DSC_0480Na fotografii od lewej: Ultratata, Fitfighterka, FlyingShoes, Bieganiemnieuskrzydla.

DSC_0483Taki piękny medal na pamiątkę.

DSC_0471

DSC_0472

Niestety nie czekałam już na Maratończyków, bo bardzo zmarzłam. Gdy wróciłam do domu, na facebooku przeczytałam wspaniałą wiadomość, że Orlen Warsaw Marathon 2016, wygrał Artur Kozłowski z czasem 2:11:56.

Piękny wynik!!! Brawa! 🙂

KozłowskiFoto ze strony Orlen Warsaw Marathon, autor: Bartłomiej Zborowski

Jako drugi do mety dobiegł Henryk Szost. Wczorajszy dzień to było Narodowe Święto Biegania!

Pierwsze 2 miejsca w Orlen Warsaw Marathon zdobyte przez Polaków. Duma ogromna! Brawa Panowie!

Zwycięzcy OWMFoto ze strony Orlen Warsaw Marathon, autor: Sebastian Wolny

A jak Wy spędziliście wczorajszy dzień? Kibicując przed telewizorem czy startując w Orlen Warsaw Marathon?

Podzielcie się swoimi wrażeniami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *