Aktywna sobota czyli wypoczywam tak jak lubię.

My kobietki wiemy ile czasu codziennie poświęcamy na domowe obowiązki i jak ciężko czasem wygospodarować dla siebie choć 30 minut. Każda z nas zna to uczucie, kiedy ma już wszystkiego dość, kiedy nogi odmawiają posłuszeństwa lub w ferworze zadań spoglądamy na zegarek a my już dawno powinnyśmy spać.

Jak w tym multum zadaniowości znaleźć czas dla siebie? A jak już mamy czas to nie zawsze potrafimy dobrze go wykorzystać. Kiedyś mój wolny czas upływał na oglądaniu seriali. Wpadłam w jakiś rytuał. Poprostu wybijała godzina 20:00 i mnie jakby nie było. Żyłam życiem bohaterów serialowych. Teraz jak sobie to wspominam to się śmieję. Po prostu warto zacząć żyć własnym życiem. Dziś już to wiem. Nie warto tracić czasu i emocji na nic nie wnoszące do naszego życia zmyślone fabuły. Swoje życie, swoją historię trzeba napisać samemu.

DSC_0453

Nie wiem od kiedy czytasz mojego bloga, ale od września 2013 roku odmieniłam swoje życie.

Odmieniłam, bo chyba sama podświadomie tego potrzebowałam. Dziś wiem, że warto zmieniać przyzwyczajenia i wprowadzać nowe nawyki, po to by odkryć czego chcę od życia, co mam do zaoferowania światu i że nawet jeśli masz już grubo po trzydziestce to wciąż jesteś młoda i chcesz żyć pełnią życia. Jesteś wciąż ciekawa świata i ludzi. Dochodzisz do momentu w którym wiesz, że stać Cię na więcej. Masz jeszcze siłę i czas by podejmować wyzwania i spełniać swoje marzenia. Te, które skrywasz w sobie od dawien dawna i te, które przyszły Ci do głowy choćby teraz.

Wspaniale móc po tylu latach odkryć swoją pasję. Czy to będzie pasja na 3 lata czy na dłużej…czas pokaże.

Tymczasem pielęgnuję ją, cieszę się nią i rozwijam przy okazji siebie. To inwestycja, która opłaca się w życiu najbardziej. Inwestycja w siebie.

Dlatego kiedy 2 lata temu wkręciłam się w bieganie, nie spodziewałam się ile może wnieść do mojego życia.

Niby banalna aktywność. Bieganie. Biegać każdy może, ale nie każdy potrafi odnaleźć w nim głębszy sens.

Ile jest osób, które nie rozumieją fenomenu biegania i pewnie nie zrozumieją dopóki same nie spróbują i nie przeżyją takiego doświadczenia.

DSC_0462

Wracając do tematu mojego wpisu, chcę się z Wami podzielić minioną sobotą.

Pogoda była przepiękna! Było sobotnie, słoneczne popołudnie. Po leniwym poranku udaliśmy się z rodzinką do Lasku Młocińskiego. Dzieci były zachwycone moją propozycją. Ja również, bo wskoczyłam w strój biegowy i cieszyłam się, że będę mogła wolny czas spędzić aktywnie w pięknych okolicznościach przyrody.

DSC_0534

Przyznam szczerze, że dotychczas wspominałam to miejsce tylko jako miejsce startu City Trail. Dopiero w tę sobotę mogłam na spokojnie przebiec trasę dwukrotnie i poznać ją tak naprawdę. Gdy startuję w biegu skupiam się na celu czyli na tym, aby dobrze rozłożyć siły i dotrzeć do mety. Nie rozglądam się na boki, patrzę pod nogi, czuwam nad stałym tempem i motywuję siebie w myślach. Takie spokojne wybiegania są po to by wypocząć, zrelaksować się i nacieszyć otoczeniem.

DSC_0495

Moi chłopcy pod opieką męża bawili się na placu zabaw, a ja po rozgrzewce ruszyłam na ścieżkę.

Fajnie się złożyło, że gdy zrobiłam 2 kółka w lesie, chłopcy już wracali z placu zabaw.

Jak widzicie nie narzucam swoim dzieciom aktywności, którą lubię, ale daje im wybór. Niech każdy robi to co lubi, bo jeśli naciskamy skutek może być odwrotny. Młodszy syn mówi, że wiosną chce ze mną biegać, tak więc poczekamy na cieplejsze dni.

Wszyscy zadowoleni i szczęśliwi wróciliśmy do domu. Nic tak nie doładowuje moich baterii jak bieganie w lesie w promieniach Słońca.

Myślę, że powrócimy tu nie jeden raz.

DSC_0451

#bieganie #trening #las #trail #trailrunning #running #aktywnie #aktywnamama #relaks #natura #mynature

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *